fosiil
description

Przedmowa Gillesa Deleuze'a do Capital Times Érica Alliez


Historia filozofii jest duchową podróżą, a oryginalność Allieza polega na wyznaczaniu zmian w sposobach procedowania i krokach na każdym jej etapie.

Éric Alliez nie dąży do ekspozycji koncepcji czasu ani nawet do analizy struktur temporalnych. Omawia on rożne sposoby procedowania czasu1. Można by powiedzieć, że myśl może uchwytić czas tylko poprzez pewną liczbę kroków, które składają się na sposób procedowania, jak gdyby przechodziło się od jednego kroku do drugiego, zgodnie z dającymi się określić wystąpieniami. Co więcej, będziemy przechodzić od jednego sposobu procedowania do następnego, w różnych środowiskach i epokach, które odnoszą czas historii do myślenia czasu. Krótko mówiąc, istnieje wiele sposobów procedowania czasu, z czego każdy integruje wiele kroków. W ramach każdego sposobu procedowania pewne kroki stają się dziwne, aberracyjne, niemal patologiczne. Możliwe jednak, że powstałym sposobie procedowania zostają znormalizowane lub odnajdują nowy rytm, którego wcześniej nie miały. To umieszczenie głębokich rytmów w obrębie myślenia, w relacji do rzeczy i społeczeństw, jest być może tym, co inspiruje dzieło Alliez - co możemy dostrzec na przykład we wspaniałych fragmentach, gdzie analizuje on historyczną i noetyczną różnicę między Cosmos a Mundus.

A więc sposoby procedowania czasu jako liczba ekstensywnego ruchu świata. Jest rzeczą oczywistą, że kroki zmieniają się w zależności od poruszającego się ciała i natury samego ruchu. Mielibyśmy do czynienia z enkapsulacją czasu od pierwotnego do pochodnego, w zależności od tego, czy poruszające się ciało jest mniej lub bardziej doskonałe, jego materia mniej lub bardziej lekka, jego ruch mniej lub bardziej sprowadzalny do cyklicznych układów. Ale również z dekapsulacją czasu, w zależności od tego, czy jego ciężka materia stoi w obliczu przygodności lub linearnych wypadków. Po dotarciu do granicy aberracyjny czas ulega cofnięciu, stając się coraz bardziej linearny, autonomiczny, wyabstrahowany z innych kroków, a czasem upada i potyka się. Czy taki czas nie jest wprowadzany w rzeczy poprzez meteorologię? A w przypadku pieniędzy, w dziedzinie „chrematystyki”, czy nie zostaje on wprowadzany we wspólnotę?

Bez wątpienia istnieje dusza świata, a dusza sama jest światem. Niemniej jednak, aby zdefiniować czas jako szyfr intensywnego ruchu duszy, konieczna jest mutacja myślenia: to nowy sposób procedowania czasu, z innymi krokami. Czas pierwotny odsyła się do pewnej syntezy przeprowadzonej przez duszę, która w każdej chwili dokonuje rozróżnienia między teraźniejszością, przeszłością i przyszłością. To zróżnicowanie czasu oznacza podwójny ruch duszy, która nachyla się ku temu, co następuje później (procesja) i zawraca ku temu, co było wcześniej (konwersja). Ten sposób procedowania jest w mniejszym stopniu ruchem sfery niż napięciem spirali. Można by powiedzieć, że czas opada, trochę jak światło, z wyidealizowanym spadkiem (intensywna ilość lub odległość od momentu zerowego) nieskończenie ponawianym w powrocie do źródła. Ale im bardziej zbliżamy się do zera, tym bardziej zmienia się krok, tym bardziej spadek staje się prawdziwym upadkiem: nabiera kształtu nowy aberracyjny czas, w którym to spirala znika w pianie, czas wywiedziony z rozstrzenia, który nie pozwala już na dalszą konwersję.

Być może należałoby odwrócić porządek, wychodząc od tego, co pochodne, aby lepiej celować w to, co pierwotne, podążając za jeszcze innym sposobem procedowania czasu, w którym intensywność staje się pewnego rodzaju intencjonalnością. Aberracja zostaje ponownie zintegrowana, o ile grzech ustanowił czas rozstrzenia, rozproszenia, przekierowania. Możliwość ustanowienia „intencji”, która przywraca to, co pierwotne, zależy od nowych kroków, mobilizujących władze duszy i inspirujących w nich inne rytmy - nie tylko w pamięci, ale także w percepcji, wyobraźni, intelekcie. Jaka nowa aberracja z tego wyniknie?

Historia filozofii jest duchową podróżą, a oryginalność Allieza polega na wyznaczaniu zmian w sposobach procedowania i krokach na każdym jej etapie. Istnieje prowizoryczny horyzont tej podróży, a jest nim czas Kantowski: nie jako coś przewidzianego, docelowego, ale jako linia odkrywana na końcu, której tajemny odcinek tu i ówdzie jest początkowo ledwie zauważalny. Czysta linia czasu stała się autonomiczna… Czas strząsnął z siebie zależność od wszelkiego ruchu ekstensywnego, który nie jest już określeniem przedmiotów, ale opisem przestrzeni—przestrzeni, którą musimy wyabstrahować, aby czas mógł zostać odkryty jako warunek działania. Czas nie zależy również od intensywnego ruchu duszy - wręcz przeciwnie, to intencjonalna produkcja stopnia świadomości w obrębie chwili zależy od czasu. Wraz z Kantem czas przestaje być pierwotny lub pochodny, stając się czystą formą wewnętrzności, która nas wydrąża, która nas rozszczepia, za cenę vertigo, oscylacji, która konstytuuje czas: synteza czasu zmienia kierunek, konstytuując go jako nieprzezwyciężalną aberrację. „”Czas ulega rozchwianiu”: czy należy tu dostrzec narodziny miejskiego czasu linearnego, który nie odnosi się już do niczego poza daną chwilą? Alliez nigdy nie oddziela procesów myślenia od procesów rzeczy i społeczeństw (wspólnot wiejskich, miast handlowych, imperiów, metropolii, państw). A raczej, rzeczy, społeczeństwa i myśli są uwikłane w procesy, bez których sposoby procedowania i kroki pozostałyby arbitralne. Siła książki Allieza polega na odkrywaniu i analizowaniu takich procesów rozszerzania, intensyfikacji, kapitalizacji, subiektywizacji - procesów, które stają się czymś na kształt warunków dla historii czasu.


Footnotes

  1. Georges Van Den Abbeele, tłumacz na ang: “Wyrażenie conduites du temps odnosi się w mniejszym stopniu do zachowania w stosunku do czasu niż do sposobów, w jakie czas jest prowadzony, kierowany lub napędzany (dosłowne znaczenie francuskiego czasownika conduire od łacińskiego conducere). Stąd późniejsze użycie terminu allure, który zdecydowałem się przetłumaczyć jako stride, aby zachować jego pierwotne znaczenie charakterystycznego chodu, tempa lub ruchu (na przykład konia). Zestaw kroków lub ruchów składa się zatem na pewien sposób prowadzenia czasu, conduct of time, sformułowanie, którego niejednoznaczne użycie dopełniacza jest zgodne z sensem zdania otwierającego Allieza w jego Wprowadzeniu.” Patrick Leftwich: Ponieważ nie istnieje jednoznaczne tłumaczenie conduct/conduit na język polski, zdecydowałem się na “sposoby procedowania czasu”, żeby uchwycić zarówno to, że czas jest procedowany przez jakiś system, jak i to, że czas jest postępowaniem lub procedowaniem jakichś kroków. Natomiast w przypadku allure/stride polski “chód” może byłyby najbliższy ze względu na założony w nim indywidualny styl, ale nie można po polsku używać go jako policzalnego i wyodrębnialnego elementu serii, więc wybrałem “krok”, bliższy terminologii informatycznej podejmowanej przez Deleuze’a w całym tekście. A oto wspomniane zdanie ze wprowadzenia Allieza: “To, co tutaj przedstawiam, to historia Podboju Czasu, w dwóch sensach dopełniacza, znajdowania się zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz pojęcia”.